Do każdego posiłku powinny być także włączane warzywa lub owoce, przy czym większy udział powinny mieć warzywa. Rozporządzenie wprowadza również wymagania dotyczące
alternatywnej potrawy roślinnej w dni, w których podawane są mięso lub ryby, dla osób niespożywających produktów odzwierzęcych.
Warto przy tym pamiętać, że te proporcje dotyczą tygodnia, natomiast energetyczność posiłków rozpatruje się szerzej. Jeśli placówka zapewnia wyłącznie obiad, jednodaniowy powinien odpowiadać około 20% całodziennego zapotrzebowania energetycznego, a dwudaniowy około 30%, przy czym bilans prowadzony jest w ujęciu dekadowym.
Czy raz w tygodniu cały obiad musi być roślinny?
To jedna z kwestii, które budzą najwięcej pytań, a różnica między potocznym skrótem a literalnym brzmieniem przepisów jest tutaj istotna.
Wymóg dotyczy potrawy na bazie nasion roślin strączkowych, przygotowanej bez produktów odzwierzęcych. W przypadku obiadu dwudaniowego może nią być zupa albo drugie danie. Jeżeli więc kuchnia przygotuje zupę z czerwonej soczewicy na wywarze warzywnym, bez tradycyjnej śmietany, mięsa czy masła, druga część obiadu nie musi być roślinna. Pełny roślinny obiad jest oczywiście możliwy i może świetnie sprawdzić się w menu, ale przepisy nie wymagają, aby obie potrawy były jednocześnie roślinne.
Dla szefowej lub szefa kuchni ważna jest jeszcze jedna rzecz: danie spełniające ten wymóg powinno być roślinne w całej recepturze. Jajko wykorzystane jako spoiwo kotlecika, tradycyjna śmietana w sosie, masło do podsmażenia cebuli czy bulion mięsny sprawią, że potrawa przestanie spełniać ten konkretny warunek.
Strączki wracają do szkolnej kuchni
Fasola, ciecierzyca, soczewica, groch, bób czy soja dają kuchni znacznie większe możliwości niż może się wydawać przy pierwszym układaniu nowego jadłospisu. Trzeba jednak uważać na nazewnictwo. Zielony groszek oraz fasolka szparagowa są wartościowymi warzywami, ale w rozumieniu nowych zasad nie zastępują nasion roślin strączkowych wymaganych w potrawie obiadowej.
W profesjonalnej kuchni dobrym początkiem są receptury, które wykorzystują formy już znane dzieciom. Makaron z gęstym sosem pomidorowym można wzbogacić czerwoną soczewicą, ciecierzycę podać w aromatycznym sosie z ziemniakami, a fasolę wykorzystać w zapiekance, zupie czy łagodnym chili. Znany sos, lubiany dodatek i nowy składnik wprowadzany stopniowo często sprawdzają się lepiej niż całkowita zmiana charakteru obiadu.